DAR KATOLICYZMU

29.06.2025

Być katolikiem to jest niesamowity Dar. Istnieją co najmniej trzy zjawiska, które przez ostatnie dziesięciolecia spowodowały, że wielu katolików wydaje się nie patrzeć na swoją religię jako na coś absolutnie wyjątkowego, a na swoją wiarę jako na najwspanialszy dar, jaki mogli otrzymać.

Z zewnątrz Kościoła ma miejsce atak propagandowy, który Kościół na niezliczone sposoby - jedne bardzo subtelne, inne zupełnie odkryte - obśmiewa Kościół. Siły wrogie Kościołowi używają milionów sposobów na to, żeby w umysłach ludzkich wiarę zdewaluować. Zamiast wiarę negować, wymyśla się zagrania, takie jak na przykład przekonywanie zdezorientowanych ludzi, że wiara stoi w sprzeczności w nauką. Że kościółkowi ludzie mają wiarę, a niewierzący naukę, co oczywiście jest brednią, ale jakże chwytliwą dla ludzi unikających wiary.

Stworzono setki mitów na temat Kościoła. Użyto też niezliczonych obrazów w filmach, serialach czy teledyskach, które Kościół stawiają w świetle fałszywym. To może powodować i chyba powoduje, że wielu katolików czuje się jakby ich wiara nie tylko dla świata była głupstwem, ale też dla nich. Tymczasem wiara i intelekt idą w parze i tam, gdzie wszystkie zwodnicze ideologie prędzej czy później dla intelektu stają się śmieszne, i właśnie dlatego muszą być wymuszane siłą, religia katolicka jest jedyną, która nigdy nie stanie w sprzeczności z dobrze funkcjonującym rozumem. Tyle o atakach z zewnątrz.

A co mamy wewnątrz Kościoła? Po pierwsze ekumenizm, który z religii absolutnie innej niż wszystkie, bo nie wymyślonej przez człowieka, z religii zupełnie przewyższającej wszystkie inne tak jak prawda przewyższa fałsz, jak piękno przewyższa brzydotę i jak dobro przewyższa zło, zrobiło religię partnersko-dialogującą. I oto namiestnik CHRYSTUSA staje ramię w ramię z indiańskim szamanem czy imamem islamu... Jakże wtedy katolik ma pozostać przekonany, że doświadczył niezwykłego wybrania, jakim jest łaska wiary?

Trzecim czynnikiem podmywającym poczucie katolików, że są w sytuacji absolutnie wyjątkowej, są jakieś mętne nauczania o pokorze i uniżeniu. Oto tam, gdzie w czystej nauce mowa jest o pokorze i uniżeniu człowieka, wstawia się często w sposób ledwie dostrzegalny jakąś pokorę i uniżenie danej religii. Otóż nie. Jestem katolikiem. Ja jestem marnym robakiem, ale moja religia jest ELITARNA, JEDYNA PRAWDZIWA, PRZERASTA CAŁY CHŁAM tego świata. Oto trzy sposoby, na które katolików wybija się z poczucia wyjątkowości ich religii. Manipulacje z zewnątrz oraz ekumenizm i nauka o fałszywej pokorze wewnątrz.

Czy przychodzą Ci, mój Drogi Czytelniku, do głowy jakieś inne? I czy wiesz, że jeżeli jesteś katolikiem, jesteś ogromnie obdarowany?

Komentarze